103. Rocznica nadania gen. Hallerowi tytułu Honorowego Obywatela Warszawy.

W niedzielę 24 kwietnia w 103. rocznicę przybycia do Warszawy „Błękitnej Armii” i przyznania jej dowódcy gen. Józefowi Hallerowi honorowego obywatelstwa miasta, w stolicy odbyły się uroczystości upamiętniające to wydarzenie.

Uroczystości rozpoczęły się od mszy św. w intencji gen. J. Hallera i wszystkich polskich patriotów z kraju i zza granicy,
którzy nie szczędząc krwi i środków poświęcili swoje życie dla Polski.

Święto Zmartwychwstania Pańskiego

Święta Wielkiej Nocy to czas zadumy, nadziei a także odradzania się wiary w siłę Chrystusa i człowieka. Niech Zmartwychwstały Chrystus przyniesie Nam wszystkim wzajemną miłość, życzliwość oraz pokój, który jest teraz potrzebny jak nigdy dotąd…

Tablica kpt. Hieronima Piotrowskiego „Jura” odsłonięta

W dniu dzisiejszym Fundacja „Dumni z Polski” jako partner wydarzenia uczestniczyła w obchodach Narodowego Dnia Pamięci Żołnierzy Wyklętych w Węgrowie.
Uroczystości rozpoczęły się o godz. 14.00 mszą świętą w Bazylice Mniejszej w Węgrowie. Po mszy świętej, na ścianie budynku przy ul.Kościelnej nastąpiło odsłonięcie tablicy poświęconej pamięci kpt. Hieronima Piotrowskiego ps. „Jur”, który poległ 16 stycznia 1947 r.  we wsi Brzuza koło Łochowa, podczas obławy oddziałów KBW i UB.
O godz. 12.00 i 16.30 w Węgrowskim Ośrodku Kultury został wyświetlony film „JUR – historia prawdziwa” w reżyserii Grzegorza Juchiewicza.

W Łochowie uczczono pamięć o kpt. Hieronimie Piotrowskim w 75. rocznicę jego śmierci

16 stycznia br., w 75. rocznicę śmierci Hieronima Piotrowskiego w Łochowie odbyły się oficjalne uroczystości upamiętniające postać tego niezłomnego żołnierza i bohatera konspiracji antykomunistycznej, szczególnie związanego z okolicami Ostrowi Mazowieckiej, Węgrowa i Radzymina, dla którego niepodległa Polska znaczyła więcej niż własne życie. W wydarzeniu uczestniczył Jan J. Kasprzyk, będący jednym z honorowych patronów przedsięwzięcia.
 
Tegoroczne obchody zostały zorganizowane z inicjatywy fundacji edukacyjno-patriotycznej „Dumni z Polski” i odbyły się z udziałem przedstawicieli najwyższych władz państwowych, którzy objęli je honorowym patronatem: wicemarszałek Sejmu RP Małgorzaty Gosiewskiej, senator RP Marii Koc oraz szefa Urzędu do Spraw Kombatantów i Osób Represjonowanych Jana Józefa Kasprzyka. Ministra Obrony Narodowej Mariusza Błaszczaka reprezentował szef jego gabinetu politycznego – Łukasz Kudlicki. W wydarzeniu uczestniczyli również bliscy „Jura”, w tym jego bratanek – Hieronim Piotrowski.
 
Oficjalną część uroczystości poprzedziło złożenie kwiatów na symbolicznej mogile w Brzuzie i Msza św. w Kościele pw. Niepokalanego Serca Najświętszej Marii Panny w Łochowie w województwie mazowieckim, podczas której ogłoszona została decyzja szefa MON Mariusza Błaszczaka o pośmiertnym awansowaniu por. Hieronima Piotrowskiego na stopień kapitana.
 
Po zakończeniu Mszy św. uczestnicy przeszli w Marszu Pamięci pod pomnik kpt. H. Piotrowskiego „Jura” znajdujący się u zbiegu ul. Armii Krajowej i parku „Dębinka”, gdzie odbyły się centralne punkty uroczystości: przemówienia okolicznościowe przedstawicieli władz państwowych, apel pamięci połączony z salwą honorową oraz ceremonia złożenia wieńców i wiązanek kwiatów.
 
Naszą obecnością przechowujemy pamięć o Rycerzach Niepodległości i w ten sposób honorujemy ich czyn oraz przywiązanie do najświętszej wartości, jaką dla każdego obywatela Rzeczypospolitej jest niepodległość i wolność – zwrócił się do zebranych minister Jan J. Kasprzyk – Żołnierze Niezłomni, kpt. Hieronim Piotrowski uratowali honor niepodległego, wolnego narodu. Nie dali się zwieść, że kończy się niewola, a zaczyna wolność. Dobrze diagnozowali, że okupację brunatną zastępuje okupacja czerwona. Nie poddali się. Wiedzieli, że po latach z ich krwi i popiołów wyrośnie wolna Polska, bo oni wrzuceni w ziemię staną się ziarnem – konkludował.
 
Dalsze uroczystości przeniosły się do Miejskiego i Gminnego Ośrodka Kultury, gdzie szef UdSKiOR uhonorował osoby szczególnie zasłużone w kultywowaniu oraz promowaniu wartości i tradycji patriotycznych odznaczeniami resortowymi. Medal „Pro Bono Poloniae” otrzymał ks. prał. Tadeusz Osiński, a „Pro Patria” – Robert Gołaszewski oraz Artur Lis.
 
Jak nauczał Ojciec św. Jan Paweł II tożsamość narodu musi być budowana w oparciu o pamięć. W tej mierze Państwa zasługi są nie do przecenienia. Państwo walczycie o to, by duch narodu nie zginął, a pamięć była żywa, dzięki temu możemy kształtować naszą współczesność i przyszłość. Nie można wznosić współczesnego gmachu Rzeczypospolitej w oderwaniu od przeszłości i pamięci. Nie można też marzyć o przyszłości, jeżeli do przeszłości się nie odwołujemy. Dziękuję Państwu za tę codzienną pracę, dzięki której cały czas jesteśmy narodem: trwamy i przenosimy w przyszłość to co najcenniejsze: dar niepodległości – mówił do odznaczonych minister Jan J. Kasprzyk.
 
Na zakończenie tegorocznych obchodów zaprezentowany został dokumentalny film inscenizowany pt. „JUR” – historia prawdziwa w reż. Grzegorza Juchiewicza.


Kpt. Hieronim Piotrowski ps. „Jur”, „Mohort”, „Andrzej” (20.08.1910 – 16.01.1947) – żołnierz Wileńskiego Okręgu AK i dowódca plutonu Oddziału Rozpoznawczego Komendy Okręgu AK Wilno (ORKO) odznaczony Krzyżem Walecznych i Złotym Krzyżem Zasługi z Mieczami.

Służbę wojskową odbył w Szkole Podchorążych Rezerwy Artylerii we Włodzimierzu Wołyńskim (1934-1935). Pierwszy awans oficerski uzyskał natomiast w 1936 r. podczas służby w 3. Pułku Artylerii Ciężkiej im. Króla Stefana Batorego w Wilnie. Po klęsce w kampanii wrześniowej 1939 r. powrócił do Wilna i włączył się w konspirację niepodległościową. Wiosną 1944 r. został wcielony do 3. Brygady Wileńskiej AK, a następnie objął stanowisko dowódcy 1. Plutonu Kawalerii Oddziału Rozpoznawczego Komendanta Okręgu. Uczestniczył w operacji Ostra Brama, osłaniając punkt dowodzenia ppłk. Aleksandra Krzyżanowskiego „Wilka”. Po rozbrojeniu przez sowietów sił AK skoncentrowanych pod Wilnem skierował się w rejon Puszczy Nalibockiej. Z początkiem sierpnia 1944 r. na rozkaz komendanta Ośrodka AK „Cis” objął dowództwo nad rejonem operacyjnym „Dąb” (Juraciszki i Ługomowicze). Pod koniec 1944 r. przekazał komendę rtm. Władysławowi Kitowskiemu ps. „Orlicz” i został jego zastępcą. W 1945 r. objął dowództwo nad oddziałami samoobrony w Inspektoracie Białostockim AK-AKO, a następnie – po powstaniu Zrzeszenia WiN – funkcję prezesa (komendanta) Obwodu Sokółka-Białystok WiN. Wiosną 1946 r. powierzono mu komendę Obwodu Ostów Mazowiecka WiN (skupiającego oddziały niepodległościowe na obszarze Pułtuska, Łochowa, Węgrowa i Radzymina). Poległ 16 stycznia 1947 r. zaskoczony przez grupę operacyjną KBW i UB na kwaterze we Wsi Burza (pow. Węgrów), gdzie dochodził do zdrowia po długiej chorobie. Miejsce jego pochówku pozostaje nieznane.

75. rocznica śmierci por. Hieronima Piotrowskiego ps. „JUR”

Serdecznie zapraszamy na uroczyste obchody 75. rocznicy śmierci Żołnierza Niezłomnego – por. Hieronima Piotrowskiego ps. „JUR”, które odbędą się w Łochowie w dniu 16 stycznia br.
Uroczystości rozpoczniemy uroczystą mszą świętą w Kościele pw. Niepokalanego Serca NMP. Następnie odbędzie się MARSZ PAMIĘCI pod pomnik por. „JURA”, gdzie będą miały miejsce uroczystości oficjalne.
O godzinie 14:15 zaplanowany został popremierowy pokaz filmu dokumentalnego inscenizowanego w reż. Grzegorza Juchiewicza pt. „JUR” – historia prawdziwa.
Pokaz filmu odbędzie się w Miejskim i Gminnym Ośrodku Kultury w Łochowie.

W imieniu Fundacji edukacyjno-patriotycznej „DUMNI Z POLSKI” oraz naszych patronów honorowych serdecznie zapraszamy. 

Kliknij i dołącz do wydarzenia.
⬇⬇⬇

Grudzień 1970

14 grudnia 1970 r. w Stoczni Gdańskiej wybuchł strajk wywołany ogłoszonymi podwyżkami na artykuły pierwszej potrzeby, zwłaszcza na żywność. Rozpoczął on falę strajków i manifestacji ulicznych, które objęły większość Wybrzeża i przybrały charakter powstania robotniczego, krwawo stłumionego przez komunistyczne władze.

12 grudnia 1970 r. I sekretarz KC PZPR Władysław Gomułka w przemówieniu radiowo-telewizyjnym poinformował Polaków o wprowadzanych zmianach cen towarów. Podwyżki objąć miały 45 grup artykułów, głównie spożywczych, pogarszając przede wszystkim sytuację najuboższych.

Władze komunistyczne liczyły na to, że społeczeństwo pogodzi się wkrótce z nowymi cenami, ale stało się jednak inaczej. 14 grudnia 1970 r. zastrajkowali robotnicy gdańskiej Stoczni im. Lenina. Około 10-ej rano przed budynkiem dyrekcji rozpoczął się wiec, w którym udział wzięło 3 tys. robotników domagających się zniesienia podwyżek i zmian personalnych w kierownictwie partii.

Około godz. 16-ej doszło do pierwszych starć z milicją. Rozpoczął się szturm gmachu KW, w którym wybito szyby i spalono drukarnię. W centrum Gdańska po południu w manifestacjach wzięło udział kilkanaście tysięcy osób. Do akcji ruszyły większe oddziały MO i wojska używając petard i gazów łzawiących.

15 grudnia strajki wybuchły w Gdyni, Elblągu, Słupsku i Szczecinie.

Od rana w Warszawie obradował najwyższy sztab kryzysowy pod przewodnictwem Władysława Gomułki, który podjął decyzję o zezwoleniu na użycie broni. W rejon Gdańska, gdzie nasilały się walki uliczne, zaczęto ściągać jednostki pancerne i zmotoryzowane. Tego dnia w starciach z siłami porządkowymi wg oficjalnego komunikatu zginęło sześć osób, a 300 zostało rannych. Spalono budynki KW PZPR, Wojewódzkiej Rady Związków Zawodowych, Naczelnej Organizacji Technicznej i Dworca Głównego.

O godz. 15-ej w stoczni zaczął się strajk okupacyjny. Władze wprowadziły godzinę milicyjną od 18-ej do 6-ej rano.

W nocy z 15 na 16 grudnia wojsko obsadziło ważniejsze punkty w Gdańsku oraz zablokowało stocznię i port. W Gdyni aresztowano komitet strajkowy, z którym porozumienie zawarły wcześniej władze miejskie.

Przez cały dzień 16 grudnia trwały demonstracje w Gdańsku. Zablokowano Stocznię im. Lenina, a do próbujących z niej wyjść na ulicę robotników, wojsko otworzyło ogień.

17 grudnia doszło do masakry w Gdyni. Dzień wcześniej w wystąpieniu telewizyjnym wicepremier Stanisław Kociołek nawoływał stoczniowców do powrotu do pracy. Około godz. 6-ej wojsko otworzyło ogień w stronę robotników idących z dworca do zablokowanej stoczni. Padli zabici i ranni. Starcia w Gdyni trwały do wieczora. Do demonstrantów strzelano z ziemi i powietrza. Milicja i służby więzienne z niezwykłą brutalnością traktowały zatrzymanych.

Krwawa pacyfikacja robotniczego protestu na Wybrzeżu w grudniu 1970 r. spowodowała wg oficjalnych danych śmierć 45 osób. 1 165 osób odniosło rany, około 3 tys. zostało najpierw bestialsko pobitych, a następnie aresztowanych.

40. rocznica pacyfikacji kopalni „Wujek” – 16 grudnia 1981 r.

O poranku 16 grudnia 1981 r. w kopalni „Wujek” w Katowicach strajkowało 3,5 tys. górników. Trwały przygotowania do obrony zakładu. Bronią stały się łopaty, kilofy, łańcuchy, zaostrzone pręty, cegły i śruby. Kopalnia została okrążona przez milicję i wojsko. Wokół zebrał się też tłum kobiet, młodzieży i dzieci. Do strajkujących poszli przedstawiciele wojska, by nakłonić ich do poddania się. Propozycja została odrzucona. Górnicy żądali uwolnienia przewodniczącego Komisji Zakładowej „Solidarności” w „Wujku” Jana Ludwiczaka i innych działaczy „S” z całego kraju.
▶ Przy 16-stopniowym mrozie, zaatakowano ludzi otaczających zakład. Milicjanci obrzucili tłum gazami łzawiącymi i świecami dymnymi. Przed godz. 11 czołgi sforsowały kopalniany mur, a uzbrojone oddziały ZOMO wkroczyły na teren zakładu. Górnicy byli ostrzeliwani środkami chemicznymi i polewani wodą. W czasie walki ujęli trzech milicjantów, a resztę pacyfikujących zmusili do wycofania. Następnie do akcji wprowadzony został pluton specjalny ZOMO, padły strzały. Żaden z nich nie został oddany w obronie.
🗣„Dla mnie strzał obronny jest wtedy, kiedy człowiek broniąc się, naciska spust i sieje magazynek do końca. A to były krótkie serie, nawet strzały pojedyncze. […] Stanąłem za murem i zobaczyłem ściekającą mi z ręki krew. Wtedy sobie uzmysłowiłem i powiedziałem głośno: oni strzelają ostrą amunicją” – wspominał jeden z górników.
▶ Na miejscu zginęło sześciu górników, jeden umarł kilka godzin po operacji, dwóch kolejnych na początku stycznia 1982 r. Dla Józefa Czekalskiego, Krzysztofa Gizy, Ryszarda Gzika, Bogusława Kopczaka, Zenona Zająca, Zbigniewa Wilka, Andrzeja Pełki, Jan Stawisińskiego i Joachima Gnidy była to ostatnia szychta w życiu. Ponad 20 górników zostało rannych od kul. Nie jest znana liczba tych, którzy zostali lżej ranni, m.in. zatruci gazem łzawiącym.
▶ Rannych zostało 41 zomowców, z których 10 wymagało leczenia w szpitalu. Po zakończeniu pacyfikacji doszło do rozmów przedstawicieli obu stron. Górnicy zwolnili ujętych trzech milicjantów, oddali broń i zakończyli strajk. Wkrótce potem Służba Bezpieczeństwa zatrzymała osiem osób, które oskarżono o organizowanie i kierowanie strajkiem w „Wujku”. W lutym 1982 r. czterej z nich otrzymali wyroki od 3 do 4 lat więzienia, czterej inni zostali uniewinnieni.
▶Wydarzenia w „Wujku” wywołały wielkie wrażenie nie tylko w Polsce, ale również na świecie. „Stało się najgorsze. Jedenaście lat po pamiętnym grudniu roku siedemdziesiątego władze PRL znów skierowały lufy karabinów na robotników. Nie zawahano się wydać śmiercionośnego rozkazu. Wiadomość o zabiciu w środę siedmiu górników kopalni »Wujek« jest wstrząsająca – informowało Radio Wolna Europa.
▶W czerwcu 2008 r. Sąd Apelacyjny w Katowicach skazał prawomocnie byłego dowódcę plutonu specjalnego Romualda Cieślaka na 6 lat więzienia, a 13 jego podwładnym wymierzył karę od 3,5 do 4 lat więzienia. To Cieślak dał sygnał do otwarcia ognia. Według sądu w sposób niewątpliwy w toku procesu ustalić można było jedynie, że oskarżeni działali wspólnie oraz że w wyniku działań niektórych z nich, a za wiedzą pozostałych, śmierć ponieśli górnicy. Zmowa milczenia uniemożliwiła wskazanie, kto konkretnie strzelał i zabił lub ranił górników. Wniesione kasacje oddalił w 2009 r. Sąd Najwyższy – wyrok stał się ostateczny blisko 28 lat po tragedii.
Źródło: Muzeum Żołnierzy Wyklętych i Więźniów PRL