75. rocznica śmierci por. Hieronima Piotrowskiego ps. „JUR”

Serdecznie zapraszamy na uroczyste obchody 75. rocznicy śmierci Żołnierza Niezłomnego – por. Hieronima Piotrowskiego ps. „JUR”, które odbędą się w Łochowie w dniu 16 stycznia br.
Uroczystości rozpoczniemy uroczystą mszą świętą w Kościele pw. Niepokalanego Serca NMP. Następnie odbędzie się MARSZ PAMIĘCI pod pomnik por. „JURA”, gdzie będą miały miejsce uroczystości oficjalne.
O godzinie 14:15 zaplanowany został popremierowy pokaz filmu dokumentalnego inscenizowanego w reż. Grzegorza Juchiewicza pt. „JUR” – historia prawdziwa.
Pokaz filmu odbędzie się w Miejskim i Gminnym Ośrodku Kultury w Łochowie.

W imieniu Fundacji edukacyjno-patriotycznej „DUMNI Z POLSKI” oraz naszych patronów honorowych serdecznie zapraszamy. 

Kliknij i dołącz do wydarzenia.
⬇⬇⬇

Grudzień 1970

14 grudnia 1970 r. w Stoczni Gdańskiej wybuchł strajk wywołany ogłoszonymi podwyżkami na artykuły pierwszej potrzeby, zwłaszcza na żywność. Rozpoczął on falę strajków i manifestacji ulicznych, które objęły większość Wybrzeża i przybrały charakter powstania robotniczego, krwawo stłumionego przez komunistyczne władze.

12 grudnia 1970 r. I sekretarz KC PZPR Władysław Gomułka w przemówieniu radiowo-telewizyjnym poinformował Polaków o wprowadzanych zmianach cen towarów. Podwyżki objąć miały 45 grup artykułów, głównie spożywczych, pogarszając przede wszystkim sytuację najuboższych.

Władze komunistyczne liczyły na to, że społeczeństwo pogodzi się wkrótce z nowymi cenami, ale stało się jednak inaczej. 14 grudnia 1970 r. zastrajkowali robotnicy gdańskiej Stoczni im. Lenina. Około 10-ej rano przed budynkiem dyrekcji rozpoczął się wiec, w którym udział wzięło 3 tys. robotników domagających się zniesienia podwyżek i zmian personalnych w kierownictwie partii.

Około godz. 16-ej doszło do pierwszych starć z milicją. Rozpoczął się szturm gmachu KW, w którym wybito szyby i spalono drukarnię. W centrum Gdańska po południu w manifestacjach wzięło udział kilkanaście tysięcy osób. Do akcji ruszyły większe oddziały MO i wojska używając petard i gazów łzawiących.

15 grudnia strajki wybuchły w Gdyni, Elblągu, Słupsku i Szczecinie.

Od rana w Warszawie obradował najwyższy sztab kryzysowy pod przewodnictwem Władysława Gomułki, który podjął decyzję o zezwoleniu na użycie broni. W rejon Gdańska, gdzie nasilały się walki uliczne, zaczęto ściągać jednostki pancerne i zmotoryzowane. Tego dnia w starciach z siłami porządkowymi wg oficjalnego komunikatu zginęło sześć osób, a 300 zostało rannych. Spalono budynki KW PZPR, Wojewódzkiej Rady Związków Zawodowych, Naczelnej Organizacji Technicznej i Dworca Głównego.

O godz. 15-ej w stoczni zaczął się strajk okupacyjny. Władze wprowadziły godzinę milicyjną od 18-ej do 6-ej rano.

W nocy z 15 na 16 grudnia wojsko obsadziło ważniejsze punkty w Gdańsku oraz zablokowało stocznię i port. W Gdyni aresztowano komitet strajkowy, z którym porozumienie zawarły wcześniej władze miejskie.

Przez cały dzień 16 grudnia trwały demonstracje w Gdańsku. Zablokowano Stocznię im. Lenina, a do próbujących z niej wyjść na ulicę robotników, wojsko otworzyło ogień.

17 grudnia doszło do masakry w Gdyni. Dzień wcześniej w wystąpieniu telewizyjnym wicepremier Stanisław Kociołek nawoływał stoczniowców do powrotu do pracy. Około godz. 6-ej wojsko otworzyło ogień w stronę robotników idących z dworca do zablokowanej stoczni. Padli zabici i ranni. Starcia w Gdyni trwały do wieczora. Do demonstrantów strzelano z ziemi i powietrza. Milicja i służby więzienne z niezwykłą brutalnością traktowały zatrzymanych.

Krwawa pacyfikacja robotniczego protestu na Wybrzeżu w grudniu 1970 r. spowodowała wg oficjalnych danych śmierć 45 osób. 1 165 osób odniosło rany, około 3 tys. zostało najpierw bestialsko pobitych, a następnie aresztowanych.

40. rocznica pacyfikacji kopalni „Wujek” – 16 grudnia 1981 r.

O poranku 16 grudnia 1981 r. w kopalni „Wujek” w Katowicach strajkowało 3,5 tys. górników. Trwały przygotowania do obrony zakładu. Bronią stały się łopaty, kilofy, łańcuchy, zaostrzone pręty, cegły i śruby. Kopalnia została okrążona przez milicję i wojsko. Wokół zebrał się też tłum kobiet, młodzieży i dzieci. Do strajkujących poszli przedstawiciele wojska, by nakłonić ich do poddania się. Propozycja została odrzucona. Górnicy żądali uwolnienia przewodniczącego Komisji Zakładowej „Solidarności” w „Wujku” Jana Ludwiczaka i innych działaczy „S” z całego kraju.
▶ Przy 16-stopniowym mrozie, zaatakowano ludzi otaczających zakład. Milicjanci obrzucili tłum gazami łzawiącymi i świecami dymnymi. Przed godz. 11 czołgi sforsowały kopalniany mur, a uzbrojone oddziały ZOMO wkroczyły na teren zakładu. Górnicy byli ostrzeliwani środkami chemicznymi i polewani wodą. W czasie walki ujęli trzech milicjantów, a resztę pacyfikujących zmusili do wycofania. Następnie do akcji wprowadzony został pluton specjalny ZOMO, padły strzały. Żaden z nich nie został oddany w obronie.
🗣„Dla mnie strzał obronny jest wtedy, kiedy człowiek broniąc się, naciska spust i sieje magazynek do końca. A to były krótkie serie, nawet strzały pojedyncze. […] Stanąłem za murem i zobaczyłem ściekającą mi z ręki krew. Wtedy sobie uzmysłowiłem i powiedziałem głośno: oni strzelają ostrą amunicją” – wspominał jeden z górników.
▶ Na miejscu zginęło sześciu górników, jeden umarł kilka godzin po operacji, dwóch kolejnych na początku stycznia 1982 r. Dla Józefa Czekalskiego, Krzysztofa Gizy, Ryszarda Gzika, Bogusława Kopczaka, Zenona Zająca, Zbigniewa Wilka, Andrzeja Pełki, Jan Stawisińskiego i Joachima Gnidy była to ostatnia szychta w życiu. Ponad 20 górników zostało rannych od kul. Nie jest znana liczba tych, którzy zostali lżej ranni, m.in. zatruci gazem łzawiącym.
▶ Rannych zostało 41 zomowców, z których 10 wymagało leczenia w szpitalu. Po zakończeniu pacyfikacji doszło do rozmów przedstawicieli obu stron. Górnicy zwolnili ujętych trzech milicjantów, oddali broń i zakończyli strajk. Wkrótce potem Służba Bezpieczeństwa zatrzymała osiem osób, które oskarżono o organizowanie i kierowanie strajkiem w „Wujku”. W lutym 1982 r. czterej z nich otrzymali wyroki od 3 do 4 lat więzienia, czterej inni zostali uniewinnieni.
▶Wydarzenia w „Wujku” wywołały wielkie wrażenie nie tylko w Polsce, ale również na świecie. „Stało się najgorsze. Jedenaście lat po pamiętnym grudniu roku siedemdziesiątego władze PRL znów skierowały lufy karabinów na robotników. Nie zawahano się wydać śmiercionośnego rozkazu. Wiadomość o zabiciu w środę siedmiu górników kopalni »Wujek« jest wstrząsająca – informowało Radio Wolna Europa.
▶W czerwcu 2008 r. Sąd Apelacyjny w Katowicach skazał prawomocnie byłego dowódcę plutonu specjalnego Romualda Cieślaka na 6 lat więzienia, a 13 jego podwładnym wymierzył karę od 3,5 do 4 lat więzienia. To Cieślak dał sygnał do otwarcia ognia. Według sądu w sposób niewątpliwy w toku procesu ustalić można było jedynie, że oskarżeni działali wspólnie oraz że w wyniku działań niektórych z nich, a za wiedzą pozostałych, śmierć ponieśli górnicy. Zmowa milczenia uniemożliwiła wskazanie, kto konkretnie strzelał i zabił lub ranił górników. Wniesione kasacje oddalił w 2009 r. Sąd Najwyższy – wyrok stał się ostateczny blisko 28 lat po tragedii.
Źródło: Muzeum Żołnierzy Wyklętych i Więźniów PRL
 
 

HABEMUS PAPAM

16.10.1978 r. Konklawe Kardynałów wybrało Polaka – Kardynała Karola Wojtyłę na Papieża. Wybrany Papież przyjął imię Jan Paweł II.
Tym samym sprawdziła się przepowiednia Juliusza Słowackiego o Słowiańskim Papieżu.

BITWA WARSZAWSKA 13-25.08.1920 r.

Bitwa warszawska była przełomowym momentem wojny polsko-bolszewickiej. Odbywała się na przedmieściach stolicy, której zdobycia niemal pewni byli bolszewicy. Wojsko Polskie w miesiącach poprzedzających bitwę znajdowało się w bezwładnym odwrocie. Dopiero przybycie do Polski gen. Tadeusza Rozwadowskiego i objęcie przez niego Szefa Sztabu Generalnego doprowadziło do odwrócenia losów bitwy i wojny. Rozwadowski opracował szczegółowy plan operacyjny, który Józef Piłsudski, jako naczelny wódz, zaakceptował. Na skutek kontruderzenia Polacy odrzucili spod Radzymina Armię Czerwoną, która znalazła się w odwrocie. Do polskiego zwycięstwa przyczyniła się mobilizacja całego społeczeństwa, a także praca polskiego wywiadu, który złamał sowieckie szyfry. Polskie zwycięstwo położyło kres bolszewickiej rewolucji, która rozlałaby się na całą Europę. Bolszewikom nie udało się dotrzeć do Niemiec, by z tamtejszymi komunistami wywołać rewolucję w Europie. Polacy wygrywając wojnę obronili zdobytą w 1918 r. niepodległość.
Źródło: Historia.org.pl